Walter Peschke – poszukiwania.

Na wstępie tej części historii poszukiwań Waltera Peschke jestem winien Wam małe sprostowanie.  List Anny Peschke przytoczony w poprzednim wpisie nie był pierwszym dokumentem, który uruchomił poszukiwania grobu Waltera. Patrząc na dokument mylnie zinterpretowałem zapis daty jako 6 kwietnia 1916 roku, faktycznie list matki napisany został 6 maja 1916 roku dzień później niż inny list, który tak naprawdę poruszył tryby machiny urzędniczej Kriegsgräberabteilung Krakau.

Jak pisałem wcześniej w zbiorach Archiwum Narodowego w Krakowie odnalazłem w sumie 33 dokumenty w sprawie poszukiwań miejsca spoczynku kadeta Peschke, jednak obecnie wiem już, że są to zupełnie szczątkowe dokumenty – nie mam pojęcia czy pozostałe zaginęły, czy zostały po „załatwieniu” sprawy usunięte z akt. Numeracja dokumentów na górze każdej ze stron jest wariacją archiwisty nie mającą nic wspólnego z faktyczną kolejnością ich powstawania. Dlatego w dalszej części wpisu będę przedstawiał dokumenty i informacje w kolejności dat ich powstania.

Maj 1916.

Napisany 5 maja 1916 roku w Radomiu list Hansa Peschke (brata poszukiwanego Waltera) zostaje przyjęty w k. u. k. Militärkommando Krakau Kriegsgräberabteilung dnia 8 maja 1916 roku i zostaje mu nadany nr KGA 1278. Już 11 maja 1916 roku jest on przesyłany z pismem przewodnim do Oddziału Oczyszczania Pobojowisk nr 3 w Sękowej.

Szanowni Państwo,

Po przeczytaniu artykułu prasowego dotyczącego żołnierskich grobów w Galicji Zachodniej, zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie mi informacji o miejscu pochówku mojego brata. Aspirant kadetów Walter Peschke, żołnierz c.k. 100. Pułku Piechoty, 1. kompanii, został ciężko ranny 4 maja 1915 roku w pobliżu Biecza, a następnego dnia, 5 maja rano, odnaleziono go w punkcie opatrunkowym 3. Pułku Piechoty, gdzie zmarł i został tam pochowany.

Miał wówczas 20 lat, […]

Ponieważ obecnie na tamtych terenach prowadzone są ekshumacje poległych żołnierzy, proszę najpokorniej o łaskawe poinformowanie mnie, jeśli uda się odnaleźć ciało mojego brata. W takim przypadku postaram się o jego przewiezienie do rodzinnego domu, o ile odpowiednie władze wyrażą na to zgodę.

Jeśli natomiast jego szczątki zostały już wcześniej ekshumowane i przeniesione na któryś z cmentarzy żołnierskich proszę również o pilne przekazanie mi informacji o miejscowości tego pochówku i numeru grobu (oznaczenie kwatery, najbliższego rejonu, gminy itd.).

Nasza rodzina wiele wycierpiała z powodu tej wojny i strat, które ponieśliśmy, dlatego proszę w moim imieniu i mojej matki Anny, o możliwie szybkie i życzliwe rozpatrzenie mojej sprawy.

Podpisany prosi najpokorniej o wiadomości do:

1.)

Sierżant w rezerwie Hans Peschke, c.k. pułk piechoty Nr 89, obecnie przydzielony do Dowództwa Kolei Wojskowych „Północ” Oddz. III/4

Radom Obszar okupacyjny.

2.)

Pani Anna Peschke, Inspektor Kolei Cieszyn II.

Z poważaniem

Hans Peschke

sierżant

Radom, 5 maja 1916.

Pierwsza strona listu Hansa Peschke z 5 maja 1916 roku – zasoby ANK.
Druga strona listu Hansa Peschke z 5 maja 1916 r. i widoczny pod nim dopisek KGA – zasoby ANK

 

11 maja 1916 roku  do Sękowej zostaje wysłane pismo: 

W sprawie miejsca pochówku kdt. asp. Waltera Peschkego z 100. pułku piechoty należy prowadzić dokładne poszukiwania. W przypadku znalezienia należy dołączyć szkic. Zgłoszenie należy przesłać jak najszybciej

G.R. 

Für den Militärkommandanten 

Piasecki ober.

Ta strona jest kontynuacją pisma KGA z 2 strony listu Hansa, a jej integralną częścią jest odpowiedź z bieckiej żandarmerii (o tym w dalszej części) – zasoby ANK.

Trafia ono do  Oddziału Oczyszczania Pobojowisk nr 3 dnia 15 maja 1916 roku i zostaje zaewidencjonowane pod nr 1013.  Co było dalej można się domyśleć z kolejnego wpisu na tym samym dokumencie. Pismo z KGA Krakau, zapewne z listem Hansa Peschke zostaje przesłane do Dowództwa Posterunku Cesarsko-Królewskiej Żandarmerii w Bieczu i zostaje zaewidencjonowane 22 maja 1916 roku pod nr 1106 z adnotacją, że zawiera jeden załącznik. Trzeba przyznać, że do tej pory wszystko odbywa się niesłychanie szybko.

Jednak śledząc dokumenty z maja 1916 roku natrafiam na kolejne pismo skierowane do k. u. k. Militärkommando Krakau z 10 maja 1916 roku, w którym czytamy:

Przekazuje się z prośbą o przeprowadzenie dochodzenia i udzielenie odpowiedzi petentce.

1 załącznik

Dokument z 10 maja 1916 roku – zasoby ANK.

Nadawcą pisma jest k. u. k. Feldtransportleitung Nr. 1, w nagłówku widnieje również adnotacja o nr sprawy i czego ona dotyczy:

Kadettasp. Peschke, Leiche (dosłownie zwłoki)

Pismo to zostaje przyjęte przez Kriegsgräberabteilung Krakau 11 maja 1916 roku pod nr KGA 1385. W mojej ocenie załącznikiem do tego pisma był zapewne list zrozpaczonej pani Anny Peschke, jednak takiej pewności nie mam, a zapisane na dokumentach numery stron w aktach powodują jedynie bałagan w dociekaniu i dlatego je pomijam (zobaczcie na dokumenty zamieszczone powyżej i umieszczone w kolejności ich powstania, a potem porównajcie kolejność tych dokumentów w zbiorach Archiwum Narodowego – cyfry na górze skanów). Co ciekawe, temu pismu nadano nowy nr ewidencyjny i wysłano je również do Sękowej do Oddziału Oczyszczania Pobojowisk nr 3  18 maja 1916 roku z informacją:

W sprawie miejsca pochówku Kdt.-Asp. Waltera Peschke, I.R. 100, należy przeprowadzić dokładne poszukiwania. Wynik należy możliwie jak najszybciej przesłać wraz z ewentualnym szkicem.

W Schlachtfeld-Aufräumungs Abt. No. 3. pismo zostaje przyjęte 20 maja 1916 roku i zostaje jak wcześniejsze pismo zaewidencjonowane pod nr 1013. Towarzyszy mu również jeden załącznik, a w prawym górnym rogu widnieje napis „Grabnachforschung” – poszukiwanie grobu. Tak więc w tym momencie zaczyna się już całkowicie formalnie poszukiwanie grobu Waltera

Czerwiec 1916.

6 czerwca 1916 roku Johan Broda informuje KGA w Krakowie iż:

Melduję, że przy ekshumacji w Bieczu nie znaleziono nazwiska kadeta-aspiranta Waltera Peschkego z pułku piechoty nr 100. Natomiast w Binarowej na cmentarzu cywilnym, według informacji pisarza posterunku żandarmerii, mają być pochowani jako bezimienni dwaj kadeci.

Dwaj żołnierze sanitariusze mogliby udzielić najlepszej informacji. Pożądane byłoby również wskazanie, w którym domu znajdował się punkt opatrunkowy.

1 załącznik

Pismo z 6 czerwca 1916 roku – zasoby ANK.

 

Pismo to jest najprawdopodobniej odpowiedzią na pierwsze pismo z KGA jakie dostał Odział Oczyszczania Pobojowisk nr 3 kapitana Johana Brody. Jest ciekawe z dwóch powodów. Pierwszy to odręczna adnotacja w prawym dolnym rogu dokumentu „Erledig mit (załatwiono) nr 2562/910 Kraków 19 VI 1916”. Dopisek jest z całą pewnością zrobiony przez KGA, jednak skąd w Krakowie przekonanie, że sprawę załatwiono nie mam pojęcia. Drugi to fakt, że odpowiedź z bieckiego posterunku żandarmerii dociera do Sękowej dopiero 30 czerwca 1916 roku (tylko dokument z taką datą się zachował). Skąd komendant Oddziału Oczyszczania Pobojowisk miał więc informacje o Binarowej? Dokument wyraźnie powołuje się na ustalenia żandarmerii, ale nie ma na to dowodu w postaci jakiegokolwiek dokumentu. Co było w przesłanym załączniku również jest niewiadomą (może właśnie jakaś notatka żandarmerii).

15 czerwca 1916 roku Johan Broda wysyła kolejne pismo do Kriegsgräberabteilung Krakau, w którym informuje:

Powołując się na pismo 1368 zawiadamia się, że zapytanie o miejsce pochówku kadeta-aspiranta Peschke z pułku piechoty nr 100 zostało dnia 6 czerwca 1916 r. załatwione i przesłane do Krakowa.

Nazwisko nie zostało odnalezione podczas ekshumacji. Jednak w Binarowej na cmentarzu cywilnym, według informacji pisarza posterunku żandarmerii, mają być pochowani jako bezimienni dwaj kadeci.

Dwaj żołnierze sanitariusze mogliby udzielić najlepszej informacji. Pożądane byłoby również wskazanie, w którym domu znajdował się punkt opatrunkowy.

Dochodzenie w sprawie miejsca pochówku pilota sterowca wojskowego Ericha Pruwela jest nadal w toku i wynik zostanie zgłoszony.

Pismo Johana Brody z 15 czerwca 1916 – zasoby ANK.

21 czerwca 1916 roku zostaje sporządzony przez Militärkommando Krakau dokument, który jest wyciągiem z protokołu o numerze 2562, adresowanym do Anny Peschke w sprawie jej syna Waltera. W piśmie  znajduje się wiele skreśleń, ale jego treść informuje o:

W odpowiedzi na Pani zapytanie z dnia 6 czerwca bieżącego roku zawiadamia się Panią, że miejsca pochówku Pani poległego syna nie udało się ustalić. W miejscowości Binarowa ma się tam znajdować grób niezidentyfikowanych poległych, który według informacji żandarmerii miałby obejmować pochówek dwóch kadetów.

Zaleca się Pani, aby poprzez wójta gminy Binarowa zabezpieczyć swój udział w ekshumacji tutejszych poległych. Ekshumacja tych poległych ma zostać przeprowadzona do jesieni.

Jestem zobowiązany zapewnić Panią o moim szacunku. W odniesieniu do nieuniknionych przepisów dotyczących ekshumacji sprawa zostanie wkrótce załatwiona.

Dokument Militärkommando z 21 czerwca 1916 (strona 1) – zasoby ANK.
Dokument Militärkommando z 21 czerwca 1916 (strona 2) – zasoby ANK.
Dokument Militärkommando z 21 czerwca 1916 (strona 3) – zasoby ANK.

Dokument ten jest dla mnie ważny z kilku powodów. Po pierwsze w dokumencie używa się sformułowania „w odpowiedzi na Pana zapytanie” i „Pana poległego syna”, ja jednak napisałem „Pani” wiedząc, że jest to odpowiedź adresowana do Anny Peschke założyłem, że 6 czerwca matka Waltera mogła napisać jakieś pismo do KGA, którego jednak nie ma lub go nie odnalazłem. Jednak 6 czerwca pismo napisał Johan Broda, więc może to sformułowanie”Pana” wynikało z błędów pisarza sugerującego się pismem komendanta Brody? Po drugie w dokumencie tym na stronie pierwszej widzimy nr akt sprawy i wszystkie one znajdują się na wcześniejszych dokumentach, co sugeruje, że pismo to było odpowiedzią na polecenie poszukiwań grobu Waltera Peschke. I trzecia istotna informacja zawarta w piśmie, to po imieniu i nazwisku adresatki użycie zwrotu „hofsubvantin”. Jest to zapewne skrót od słowa „Hofsubventionistin” oznaczającego osobę otrzymującą stałe świadczenie finansowe dworu, w tym wypadku dla matki poległego żołnierza. Czemu to istotna informacja i istotny dokument? Ponieważ nigdzie nie znaleźliśmy z Magdą informacji o umieszczeniu Waltera Peschke na listach poległych, wszędzie figuruje on jako ranny, mało tego, w nadesłanych z 100 I.R. w 1916 roku do KGA listach strat Walter ani razu nie jest ujęty, tak samo jak nie figuruje w żadnym Sterb Buchu 100 pułku. Dziwne to, bo skoro matka dostawała świadczenia finansowe to Walter musiał być już wtedy uznany za poległego.

Ale to nie koniec zagadek. 24 czerwca Militärkommando Krakau sporządza dokument adresowany do Oddziału Oczyszczania Pobojowisk w Tarnowie(!) zatytułowany „Ustalenie grobu Kdt. Asp. Waltera Peschkego, 100. pułk piechoty”, w którym czytamy:

C. i K. Komenda Wojskowa Kraków Wydział Grobów Wojennych

Ustalenie grobu Kdt. Asp. Waltera Peschkego – 100. pułk piechoty.

Do

C. i K. Komanda Oczyszczania Pola Bitwy w Tarnowie

Kraków, dnia 24 czerwca 1916.                 

W nawiązaniu do Exh. Nr. ad 1013 Oddziału Oczyszczania Pola Bitwy Nr III w Sękowej przesyła się dwa postanowienia i zarządza, aby na podstawie zawartych w nich danych wszcząć ponowne dochodzenia.

3 załączniki g. R.

Przedłożono w Tarnowie dnia 25 VI1916

C. i K. Komando Oczyszczania Pola Bitwy w Tarnowie

Exh. Nr. 2777/3

pismo z 24 czerwca 1916 do tarnowskiego OOP – zasoby ANK.

Co było w tych trzech załącznikach, o jakich postanowieniach mowa i co było w nich takiego, że to Oddział Oczyszczania Pobojowisk w Tarnowie dostał polecenie wszczęcia ponownie dochodzenia? Nie sposób dziś tego ustalić, jednak dokument ten wzbudził we mnie poważne wątpliwości, czy dokumentacja dotycząca poszukiwań Waltera nie jest tylko przypadkowo niekompletna.

30 czerwca 1916 roku Aleksander Mostrański 1 komendant posterunku żandarmerii w Bieczu, przesyła do Sękowej do Oddziału Oczyszczania Pobojowisk Nr 3 meldunek na temat prowadzonego śledztwa w sprawie Waltera Peschke:

Po przeprowadzeniu dochodzenia niniejszym odsyła się informację, że wspomniany poległy, zgodnie z zeznaniami mieszkańców gminy Binarowa w powiecie Gorlice, a zwłaszcza organisty Martina Fejklowicza, został podobno pochowany na tamtejszym cmentarzu w masowym grobie wraz z 301 poległymi, nie udało się ustalić dokładnych informacji na ten temat, ponieważ ludność nie jest w stanie podać żadnych konkretów z tego powodu, że podczas walk nikomu nie wolno było wychodzić z domu, dlatego też nie jest znana liczba walczących i jednostek, które tam walczyły.

Szkic załączono.

Raport ten jest dopisany odręcznie do pierwszego opisywanego dokumentu -zasoby ANK
Szkic dołączony do pierwszego raportu bieckiej żandarmerii – zasoby ANK.

Pismo to wpłynęło do Sękowej 3 lipca 1916 roku i zostało zarejestrowane pod nr 1013.

Lipiec 1916

20 lipca Johan Broda wysyła kolejny list do posterunku żandarmerii w Bieczu, w którym pisze:

Na podstawie nowo otrzymanych informacji z Dowództwa Wojskowego w Krakowie prosi się o ponowne, dokładne ustalenie miejsca pochówku kadeta aspiranta Waltera Pesche i przekazanie wyników do tutejszego oddziału.

Dokument z 20 lipca 1916 roku wraz z odpowiedzią żandarmerii (o niej w dalszej części wpisu) – zasoby ANK.

Dokument ten dociera do posterunku w Bieczu 26 lipca 1916 roku. W archiwum nie ma żadnego dokumentu, który nadszedłby do Sękowej między końcem czerwca a 20 lipca. Na jakie nowe informacje powołuje się kapitan Broda? Czy tarnowski Oddział Oczyszczani Pobojowisk coś ustalił? Nie mam pojęcia.

Sierpień 1916

Na dokument odpowiada 26 sierpnia żandarmeria z Biecza:

Z wielokrotnych badań akt wynika, że ​​według oświadczeń Marii Przybyłowicz z Przedmieścia koło Biecza, wspomniany poległy żołnierz ma spoczywać w grobie pokazanym na załączonym szkicu. Nie można w sposób absolutny ustalić bardziej szczegółowych i przekonujących przesłanek pozwalających na wykluczenie wątpliwości w tej sprawie.

Niestety nie wiemy na jaki szkic powołuje się pan Aleksander Mostrański podpisany pod odpowiedzią. Szkic ten występuje wielokrotnie w korespondencji i dziwnym trafem zaginął w aktach właśnie ten szkic nr 2, a zachował się nic nie wnoszący do sprawy szkic nr 1 obrazujący położenie cmentarza wojennego w Binarowej. Dokument ten zostaje przyjęty przez Oddziału Oczyszczania Pobojowisk Nr 3 w dniu 28 sierpnia 1916 pod nr  sprawy 1307, choć na dokumencie wyraźnie widać przekreślony pierwszy nr sprawy Kadeta Peschke 1013. Z jakiego powodu nadano nowy numer tej samej sprawie, skoro OOP nr 3 do tej pory konsekwentnie wszystkie dokumenty w sprawie Waltera ewidencjonował u siebie pod nr 1013?

Od tej chwili następuje w korespondencji dotyczącej Waltera Peschke dziwny zwrot akcji. W piśmie z dnia 28 sierpnia 1916 roku Schlachtfeld-Aufräumungs Abt. No. 3 Sękowa informuje k. u. k. Militärkommando Kriegsgräberabteilung Krakau iż:

Meldunek uzupełniający, sporządzony po przejrzeniu akt gminnych w Bieczu. Grób kadeta aspiranta Waltera Peschke został ustalony. Spoczywa on na cmentarzu nr 59 (droga Biecz–Binarowa) w grobie nr 987.

Johan Broda

Pierwszy dokument informujący o odnalezieniu grobu Waltera – zasoby ANK.

Doprawdy niespodziewana informacja, Waltera odnaleziono, ale jednak nie na cmentarzu nr 46 (czyli obecnym 110) w Binarowej, a na cmentarzu nr 59.

Dokument Johana Brody z 28 sierpnia zostaje przyjęty w KGA w Krakowie 30 sierpnia pod nr 5763 z adnotacją, że wraz z nim było 7 załączników.

Wrzesień 1916

10 września KGA wysyła do Sękowej do Oddziału III zaskakujący dokument:

Należy niezwłocznie zameldować, czy podporucznik Peschke uczestniczył w nieudanych ekshumacjach wspomnianych w załączonym piśmie, z grobów grupy oznaczonej na szkicu nr 2, bądź też w jakim innym miejscu przeprowadzał te wykopaliska.

4 załączniki.

G.R.

Dokument z 10 września 1916 – zasoby ANK.

Oddział Oczyszczania Pobojowisk przyjmuje ten dokument 13 września 1916 roku i nadaje mu kolejny nr sprawy 1863, w nawiasie notując wcześniejszy nr (1307). O ile treść dokumentu mnie dziwi ogromnie, o tyle numeracja dokumentu w aktach oddziału Johana Brody już nie. Dlaczego 10 września „Kraków” pyta „Sękową” o obecność zapewne Hansa Peschke przy nieudanych ekshumacjach i dlaczego dopytuje o możliwość jego uczestnictwa w innych ekshumacjach? Wiem z całą pewnością, że do stycznia 1917 roku cmentarz nr 59 nie był ekshumowany. Co takiego wydarzyło się w ciągu 10 dni, że nie jest już ważna sprawa odnalezienia Waltera, teraz wysoki urząd bada czy jego brat brał udział w ekshumacjach. Co jeszcze ciekawsze ekshumacje te musiały być w okresie letnim, więc czemu Annie Peschke polecano czekać do jesieni?

Pażdziernik 1916

18 października 1916 roku KGA nawiązując do pisma nr 5763 (kapitan Broda informuje w nim o znalezieniu grobu Waltera na cmentarzu nr 59) przesyła do Oddziału Oczyszczania Pobojowisk nr 3 pismo, w którym czytamy:

Załatwienie (sprawy) dotyczące K.G.A. nr 5763 z 11 września br. należy niezwłocznie przedłożyć z aktami zwrotnymi.

Pismo z 18 października 1916 – zasoby ANK.

Wynika z niego, że kwestie odszukania Waltera Peschke zostały jednak wyjaśnione i dowództwo chce otrzymać całość akt niezwłocznie – co jest zresztą podkreślone.  Zastanawia tylko rozbieżność dat, pismo nr 5763 zostało przyjęte w Krakowie 30 sierpnia a nie 11 września.

19 października Kapitan Broda odpisuje do Krakowa na pismo z 10 września w sprawie obecności porucznika Peschke w ekshumacjach:  

Oddział Oczyszczania Pobojowisk Nr 3.

Zarejestrowano pod nr 1863.

Do Oddziału Grobów Wojennych Cesarskiej i Królewskiej Komendantury Wojskowej w Krakowie

Sękowa, 19 października 1916.

Zgłoszono, że chorąży Peschke otworzył wszystkie groby zgodnie ze szkicem nr 2 (oświadczenie żandarmerii). Córka sąsiada (Dankowski), u którego znajdował się punkt opatrunkowy, twierdzi, że kadet został pochowany w wyznaczonym miejscu. Natomiast Marie Przybyłowicz (w której domu znajdował się punkt opatrunkowy) twierdzi, że w jej domu przebywał młody mężczyzna bez koszuli, który wyglądał na inteligentnego i był ciężko ranny. Został on przewieziony wozem do szpitala w Bieczu. W tym czasie w Bieczu stacjonował Porucznik Kozak, dowódca etapowy, który posiadał szkic wraz z wykazem zwłok z Biecza.

Dokument z 19 października 1916 – zasoby ANK.

Czy tylko dla mnie jest to dziwna informacja? Niespełna dwa miesiące po zameldowaniu o odnalezieniu grobu Waltera, ten sam kapitan Johan Broda w odręcznym piśmie informuje KGA, że jednak pewności nie ma – przynajmniej tak ja to odbieram. Ale na tym nie koniec!

20 października Anna Peschke pisze kolejny list do Militärkommando Krakau:

Szanowne Dowództwo Wojskowe!

W Państwa szanownym piśmie z dnia 21 maja podają mi Państwo do wiadomości, że miejsce  pochówku mojego syna, kandydata na oficera (kadetta-aspiranta) pułku piechoty nr 100, Waltera Peschke, obecnie nie mogło zostać ustalone. Jednakże na cmentarzu w Binarowej mają być pochowani dwaj kadeci, którzy są nieznani. Ponieważ ich ekshumacja ma zostać przeprowadzona jesienią, przypuszcza się, że w jednym z tych dwóch grobów znajduje się ciało mojego biednego dziecka, poległego 5 maja na polu walki pułku piechoty nr 3.

Do dziś nie otrzymałam od Waszej Wielebności żadnej wiadomości i nie wiem, czy oba ciała zostały już ekshumowane i jaki był wynik. Jestem w tej straszliwej wojnie bardzo ciężko doświadczoną matką i jedynym moim pragnieniem jest móc sprowadzić ciało mojego dziecka tutaj, pochować je i pewnego dnia położyć moje zmęczone ciało u jego boku.

Proszę szanowne dowództwo o kontynuowanie poszukiwań jego ciała, Przecież nie może być, by to się nie powiodło. Jak to było latem, oddział sanitarny miał za zadanie pochować zwłoki. Nie tylko to, mój syn nie zmarł od razu, gdyż od godziny piątej po południu aż do następnego ranka o godzinie dziewiątej leżał na punkcie opatrunkowym pułku piechoty nr 3. Pan naczelny lekarz sztabowy Tahlt przekazał mi opis jego ostatnich godzin. Był przy pełnej świadomości i wymienił nawet nazwisko.

Pan sanitariusz Klein, jak również ludzie, którzy przy tym byli, powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności, dlaczego jego grób nie został oznaczony, dlaczego przysłano mi tak wiele błędnych  szkiców? Kto przeprowadzał pochówek pod nadzorem Obermanna bez rozpoznania?

Mój drugi syn pojechał do Biecza z Meltul, starannie przeprowadził ekshumację na oznaczonym miejscu, gdzie znajdowało się siedemnaście ciał, lecz mojego biednego, dzielnego dziecka nie było wśród nich. Gdzie je pochowano?

Proszę, zajmijcie się tą sprawą, dotyczy ona nieszczęśliwej matki, która nie może odnaleźć spokoju.

Z wyrazami szacunku

Anna Peschke

urzędniczka kolejowa

List Anny Peschke z 20.X.1916 (strona 1) – zasoby ANK.
List Anny Peschke z 20.X.1916 (strona 2) – zasoby ANK.
List Anny Peschke z 20.X.1916 (strona 3) – zasoby ANK.

 

List Anny Peschke z 20.X.1916 (strona 4) – zasoby ANK.

Trudno dziwić się słowom matki i zarzutom jakie stawia w sprawie pierwotnego pochówku Waltera, jednak KGA nie miało z tym nic wspólnego, pretensje można mieć jedynie do oddziałów tyłowych które dokonywały tych pochówków, jednak należy pamiętać, że działo się to dzień po przejściu frontu i nie wiemy tak naprawdę jak wyglądała wtedy sytuacja na zapleczu armii. Niemniej zastanawia, że mimo tak dobrego rozpoznania rannego, mimo dokładnych relacji o jego śmierci i miejscu pochowania było tyle problemów z odnalezieniem jego grobu. Ciężko też powiedzieć o jakim piśmie z 21 maja wspomina Anna. W dokumentach KGA z ANK nie zachował się żaden dokument z taką datą, a raport sporządzony przez posterunek żandarmerii w Bieczu mówiący o grobach w Binarowej ma datę sporządzenia 22 maj! List ten dostarcza również ważnej informacji. Potwierdza, że Hans Peschke (Wilhelm był wtedy w niewoli) był w Bieczu i uczestniczył w ekshumacjach. Nie mam pojęcia co oznacza wyraz „Meltul”, w liście napisane jest „fahrt nach Biecz mit Meltul”, czy oznacza to, że Hans przyjechał z kimś o nazwisku Meltul (z tego co udało mi się sprawdzić takiego miasta nie ma). Dlaczego miesiąc przed listem Anny Peschke Militärkommando interesowało się obecnością Hansa przy ekshumacjach? List ten jasno wskazuje też, że na dzień 20 października nie została ona poinformowana o miejscu pochowania Waltera. Dziwne prawda? Przecież 28 sierpnia 1916 roku Johan Broda jasno informuje o odnalezieniu grobu Waltera.  Stawia to też w innym świetle odpowiedź kapitana Brody z 19 października. Coś musiało się wydarzyć między 28 sierpnia a 19 października, coś co wprowadziło wątpliwości odnośnie prawidłowości identyfikacji grobu?

Również 20 października dowódca 3 Oddziału Oczyszczania Pobojowisk wysyła z Sękowej do Krakowa pismo:

Oryginalny egzemplarz dokumentu zostaje załączony.

Dokument z 20 października 1916 – zasoby ANK.

Oznacza to, że na pismo z 18 października z KGA w sprawie odesłania dokumentów sprawy odpowiedział dokładnie w dniu otrzymania tego pisma, a akta dotarły do Krakowa 22 października.

Listopad 1916

To już ostatni dokument w skanach Archiwum Narodowego w Krakowie. Wyciąg z protokołu „Kadet Aspirant Walter Peschke IR100 Lokalizacja grobu” sporządzony 13 listopada 1916 roku, adresowany do „Wielmożnej Pani Anny Peschke”:

W odpowiedzi na Pani pismo z dnia 20 października 1916 roku zawiadamiamy, że miejsce pochówku poległego kadeta Waltera Peschke z 100. pułku piechoty zostało odnalezione.

Spoczywa on na cmentarzu wojennym nr 59 (droga Biecz–Binarowa) w grobie nr 987.

Do pisma załączony jest szkic lokalizacyjny.

„Załączniki dołączone i wysłane: 15 listopada „

Ostatni dokument w sprawie Waltera – zasoby ANK.

 

 
Koniec?

Wszystko już praktycznie wiadomo, Walter został pochowany przy drodze Biecz – Binarowa na cmentarzu nr 59 w grobie nr 987. List wysłano z załącznikami do nieszczęśliwej matki i sprawę rozwiązano.

Na pewno?

Czy ktoś z Was zna cmentarz nr 59 przy drodze Biecz-Binarowa? Wiecie gdzie obecnie się znajduje? Jeśli ciekawi Was ciąg dalszy musicie uzbroić się w cierpliwość, jeśli macie pytania to poczekajcie z nimi do końca trzeciej części opowieści o Walterze Peschke. Jedno mogę Wam zdradzić, po napisaniu tej części mam jeszcze więcej wątpliwości i pytań niż miałem po pierwszym zapoznaniu się z dokumentami i mam sporo wątpliwości, których nie miałem jeszcze na pierwszym sierpniowym spacerze. Czy dane o grobie obok miejsca udzielania pomocy na gruntach pani Przybyłowicz stoją w sprzeczności z przekazywanymi przeze mnie informacjami o szpitalu polowym zlokalizowanym przy trasie Biecz-Binarowa w domu państwa Tomalskich? Wszystkie moje wątpliwości i ustalenia znajdziecie w kolejnej części opowieści o jednym poległym żołnierzu.

 

Serdecznie dziękuję Katarzynie Kmiotek i Magdzie Szczygieł, bez ich pomocy odczytanie dokumentów nie byłoby możliwe. Tłumaczenia z niemieckiego na język polski nie są dosłowne, chodziło przede wszystkim o oddanie faktycznego sensu dokumentów. 

Zdjęcie główne pochodzi ze strony fotopolska.eu i przedstawia kamienicę w której rodzice Waltera prowadzili od 1889 roku kawiarnię. Na zdjęciu widać szyld tej kawiarni, a przed jej wejściem cztery osoby – chciałbym wierzyć, że na pierwszym planie stoi Anna Peschke, a dwaj chłopcy kucający przy chodniku to bracia Waltera Wilhelm i Hans.

1  o komendancie posterunku policji, a wcześniej C.K. żandarmerii w Bieczu, Aleksandrze Mostrańskim, przeczytacie bardzo ciekawy artykuł na profilu Bieczanie znani  i nieznani prowadzonym przez Grzegorza Augustowskiego, którą serdecznie polecam nie tylko bieczanom. Grzegorz to kolejny znany mi człowiek, który swoja pasją przybliża ludziom historię ich małej Ojczyzny. 

One Reply to “Walter Peschke – poszukiwania.”

  1. Świetna robota Darku. Szkoda że wiele dokumentów jest niekompletnych i dużo w nich nieścisłości. Tym bardziej wielki ukłon, że udało Ci się posklejać tą układankę chronologicznie w całość.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.