Wegener …
Staszkówka 2 maja 2026 roku. Po przedpołudniowym sprzątaniu cmentarza przyszła pora na przygotowania do wieczornicy. Planu jak poprowadzić ten wieczór nie miałem wcale, ale przyszedł mi do głowy pomysł, by na Dawidówce zapalić tylko trzy znicze na grobach żołnierzy, o których będziemy opowiadać. Nie wiedziałem, że te trzy znicze spowodują, że usiądę do 33 zdjęć, kilkunastu kart dokumentów i będę szukał.
Nie wiedziałem też, że znajdę coś na co nie potrafię znaleźć logicznego wytłumaczenia. Ale zacznijmy od początku.

Gdzie spoczywa Wilhelm Krebs wiedziałem zaraz po tym jak Magda napisała o historii tego żołnierza (Robert wsiadł w auto i pojechał na Staszkówkę odszukać nazwisko na steli i przysłał nam wprost z cmentarza zdjęcia). Grób Walentego Biolika znajdę w Dawidówce z zamkniętymi oczami, został jeszcze do odszukania syn Augusta Wegenera – Richard. Wg zapisów na liście pochowanych na cmentarzu nr 116 spoczywa on w grobie zbiorowym nr 7, wchodząc na cmentarz to aleja po lewej stronie przed ścianą pomnikową. Obejrzałem wszystkie trzy stojące tam stele i nie znalazłem nazwiska Wegener. Było zbyt mało czasu by szukać go nadal, więc ustawiłem znicz pod stelą nr 3 i zająłem się przygotowaniami. Te trzy delikatnie mrugające światełka tego wieczoru miały wielkie znaczenie. Pomnik oficerski oświetlał znicz przyniesiony przez jedną rodzinę, która przyszła w nadziei uzyskania pomocy w poszukiwaniu swojego przodka. To wszystko robiło niesamowity nastrój tego wieczora i wprawiało w zadumę. Mnie jednak nie dawało spokoju to, że nie było Richarda na tablicach stojących w miejscu gdzie był jego grób, a wieczorem mówiłem, że jego ojcu nie było dane sprowadzić syna do rodzinnego Berlina. Czy popełniłem aż tak poważny błąd? Czy może sugerując się zapisem w dziele pana Drogomira “Polegli w Galicji Zachodniej” powinienem jednak sięgnąć do archiwalnych źródeł?
Bieżący rok to dla mnie rok Dawidówki, tak często jak w tym roku jeszcze nigdy tam nie bywałem. To w tym roku w Dawidówce przy realizacji pewnego projektu spotkałem pierwszy raz Janusza Misia “ojca” historii Walentego Biolika, to w tym roku wraz z Robertem oczyściliśmy 33 stele i tablice na grobach żołnierskich i te działania kolejny raz dały mi szansę by sprawdzić, czy tablica z nazwiskiem Wegener jest na cmentarzu.
Tablicy takiej nie było.
Uzbrojony w tę wiedzę, w zdjęcia wszystkich tablic postanowiłem poszukać wyjaśnienia. Wydrukowałem karty ze spisem poległych, wydrukowałem raport policji z cmentarza 116 i zacząłem szukać. W spisie poległych Richard Wegener (podobnie jak w dziele Drogomira) zapisany jest na 34 miejscu między Walterem Hertrichem a Paulem Holländerem – ich również nie znalazłem na żadnej tablicy.

Sięgnąłem po spis wykonany w maju 1920 roku przez policjantów z miejscowego posterunku i bez problemu znalazłem Richarda Wegenera między Walterem Hertrichem a Paulem Holländerem. Ale ku mojemu zaskoczeniu było to 25 nazwisko na liście. To był już powód by cmentarzem nr 116 w Staszkówce Dawidówce zająć się na poważnie.
W spisie wykonanym przez policjantów znajduje się 209 nazwisk, wiemy o pochowanych tam 219 żołnierzach, jednak co do 7 nie mamy pewności w którym grobie złożono ich ciała. Skąd taka rozbieżność? Przejrzałem nazwiska na wszystkich stelach i pomniku oficerskim – było ich tylko 194! Nie dawało mi to spokoju i zacząłem analizować jakie nazwiska pominięto na stelach, a jakie w raporcie policji. Punktem wyjściowym do analizy stał się spis Jerzego Drogomira, który sprawdziłem pod kątem zgodności z zachowanym spisem austro-węgierskim i między tymi dwiema listami nie znalazłem żadnych rozbieżności.

Pozostała więc dokładna analiza raportu policji i 33 zdjęć. Znalazłem literówki w nazwiskach, znalazłem też jedno nazwisko zapisane inaczej na tablicy niż na wykazie pochowanych, znalazłem również dwa nazwiska których policjanci nie uwzględnili w swoim spisie, a są one na jednej z tablic, jednak ta tablica okazała się pierwszym ogromnym zaskoczeniem.

W styczniu 1918 roku raport przesłany do KGA w Krakowie zawiera następującą informację:
116 | Staszkówka
Ukończone — kulę granitową na pomniku oficerskim należy wykonać i osadzić.
Napis na granitowym bloku należy wyryć.
Zamontować 1 drogowskaz.
Kula jest do teraz, nazwiska wyryto na pomniku oficerskim, chociaż nazwisko oficera, którego rodzina pomnik ufundowała znalazło się w ostatniej linii, drogowskaz (Zugang) jeszcze na początku lat dwutysięcznych wskazywał drogę na cmentarz, a raport policji w 1920 roku wskazywał brak 10 nazwisk – teraz wiem, że dwóch po prostu nie odpisano, więc tak naprawdę nazwisk brakowało faktycznie 8, w tym dwóch, co do których nie było wątpliwości gdzie spoczywają. Jednak nie to mnie najbardziej zaskoczyło i spowodowało, że pojechałem kolejny raz do Staszkówki sprawdzić samego siebie. Miałem wątpliwości czy kolejność zdjęć jakie wykonałem jest naprawdę właściwa, czy gdzieś się pomyliłem? Swoją drogą ile razy popełniliście taki sam błąd w liczeniu 3 razy z rzędu? Nie wierzyłem więc przede wszystkim sobie i po sprawdzeniu, że za każdym razem fotografowałem stele w tej samej kolejności i z zachowaniem właściwego porządku nie mogłem uwierzyć w to co widziałem w raporcie policji.

Stela z nazwiskiem Walentego Biolika w 1920 stała w zupełnie innym miejscu niż wg spisu został pochowany Walenty Biolik …